PARODYJA :)

Wierszyk poniżej - napisany został przez Marię Szarf (pokolenie "ARTUR") zapewne pod "przeogromnym" wpływem Koźmiana:) DZIĘKI MARYSIU!!!!  Ja się uśmiałem - niech więc pośmieją się i inni.

Parodyja :)

Król mówi do Stefana: "Napiłbym się nieco,
Cóż, kiedy mi dworzany zaraz pod stół lecą.
Głowy mają nietęgie, język skołowany,
Trudny, ciężki i smutny mój rząd z tymi pany".
Na to Stefan natychmiast wydaje wezwanie:
"Niechaj tu Paruszewski zasiądzie przy dzbanie".
Tymczasem grono widzów bić zaczyna brawa,
Bo już się polski rycerz z daleka objawia.
Włos gęsty, krok stateczny, pierś dumna, szeroka,
Pokłonił się przed królem i patrzy spod oka.
Król rzecze: "Chodzą słuchy, żeś jest głowa mocna.
Twoje zdrowie, rycerzu. Pijmy, byle do cna".
Nie zdążył zwilżyć trunkiem ust swoich królewskich,
Już następny dzban wina sączył Paruszewski.
A zaraz jeszcze jeden. Król zdziwił się szczerze
I do tłumu zakrzyknął: "Uczcie się, rycerze!".
Po kolejnych trzech dzbanach wypitych pospołu
Król, wsparłszy się na dłoniach, zasnął w końcu stołu.
Rycerz siedzi jak siedział i trunek dopija,
Grono zdziwionych widzów poklask mu wybija.
Po dziś dzień dźwięczy na wsiach rzewny ton tej pieśni:
"Paruszewski pił dalej, a króla wynieśli".



STRONA GŁÓWNA
KSIĘGA GOŚCI - OD AUTORA - O RODZINIE - HERB  - GENEALOGIA - GALERIA - CIEKAWOSTKI - CO NOWEGO? - GORĄCA STRONA